Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Osiągnięcia

Regionalna Fundacja Pomocy Niewidomym

Od 2012 r. dr hab. inż. Joachim Otte, jako członek Zarządu, pracuje w REGIONALNEJ FUNDACJI POMOCY NIEWIDOMYM w Chorzowie. W sobotę 1 września 2018 r. na specjalnej GALI w Arenie GLIWICE Regionalna Fundacja Pomocy Niewidomym otrzymała tytuł „Marka Śląskie” 2018 w kategorii Organizacje Pozarządowe. Wyróżnienie i nagrodę odebrali Prezes Fundacji Norbert Galla i Wiceprezes dr hab. Joachim Otte. To prestiżowe i zaszczytne wyróżnienie zostało przyznane przez Kapitułę Konkursu „Marka Śląskie” działającą pod auspicjami Regionalnej Izby Przemysłowo – Handlowej w Gliwicach oraz Samorządu Województwa Śląskiego. Uzasadnieniem tej świetnej nagrody jest wieloletnia działalność pracowników oraz wolontariuszy Fundacji w obszarze leczenia, rehabilitacji i edukacji osób niedowidzących i niewidomych. Bezpośrednimi beneficjantami Fundacji są dzieci i dorośli niewidomi, słabowidzący oraz osoby z niepełnosprawnościami sprzężonymi. Na pomoc mogą liczyć również rodziny oraz osoby z ich otoczenia. Fundacja prowadzi działalność na obszarze całego województwa. Posiada takie placówki jak: Specjalistyczny Punkt Wczesnej Rewalidacji, Niepubliczną Specjalistyczną Poradnię Psychologiczno-Pedagogiczną, Zakład Leczniczy „Leczenie i Rehabilitacja”, Warsztaty Terapii Zajęciowej w Chorzowie, Czerwionce-Leszczynach, Zawierciu oraz Zakład Aktywności Zawodowej. Codziennie z pomocy Fundacji korzysta ponad 500 osób. Wielkim sukcesem Regionalnej Fundacji Pomocy Niewidomym oraz środowiska osób niewidomych i niedowidzących było wybudowanie w 2015 r. w Ziemięcicach (powiat Tarnowskie Góry) Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczo-Rehabilitacyjnego z Internatem na 150 dzieci i młodzieży.

Najlepszy radny

W 2014 r. Dziennik Zachodni na portalu Nasze Miasto urządził plebiscyt internetowy na najlepszego Radnego. Mimo stronniczości chorzowskiej redakcji Dziennika Zachodniego polegającej na forowaniu radnych Platformy okazało się, że najwięcej głosów otrzymał Wiceprzewodniczący Rady Miasta dr hab. inż. Joachim Otte. W ten sposób potwierdziły się wyniki poprzedniego konkursu na najbardziej skutecznego radnego, gdzie również zwyciężył dr hab. inż. Joachim Otte. Oto komentarz zwycięzcy:

Takie plebiscyty to jest pewna forma zabawy, niemniej przebija się w niej stosunek internautów do poszczególnych radnych. Mam dużą satysfakcję z tego, że internauci obdarzyli mnie swoim zaufaniem.

Plebiscyt „Najlepszy radny Chorzowa”
Plebiscyt „Najlepszy radny Chorzowa”

Skuteczny radny

Dziennik Zachodni w 2013 roku przeprowadził wśród mieszkańców miasta plebiscyt, który miał wskazać najskuteczniejszego radnego Chorzowa. I co się okazało- Najskuteczniejszym radnym wybrano dr hab. inż. Joachima Otte, z dużą przewagą, bo z ilością 21% oddanych głosów. O tym fakcie Wiceprzewodniczący Rady Miasta dr hab. inż. Joachim Otte mówi tak:

Jest dla mnie ogromną satysfakcją, że chorzowianie dostrzegają moje dokonania, a także moje rzetelne reprezentowanie spraw mieszkańców w instytucjach samorządowych i administracyjnych. Do takiego wyniku przyczyniła się też ta okoliczność, że przez trzy kadencje zajmowałem się, jako Wiceprezydent Miasta, sprawami społecznymi takimi jak pomoc społeczna, ochrona zdrowia, edukacja, kultura i sport. Mając bardzo dużo kontaktów z mieszkańcami, zawsze starałem się proponować rozwiązania, sprzyjające rozwiązywaniu konfliktów, co z pewnością zostało zapamiętane.

Artykuł z Dziennika Zachodniego
Artykuł z Dziennika Zachodniego

Przykrycie Rawy

Przykrycie Rawy jest wypełnieniem moich obietnic wyborczych

Dawna rzeka Rawa, która w Chorzowie znikła w sposób dosłowny i obecnie zanika w świadomości społeczeństwa miasta, w sposób decydujący wpłynęła na moją drogę życiową samorządowca. W pierwszej kadencji samorządu 1991-1994 Rada Miasta i Zarząd Miasta jednogłośnie podjęli strategiczną uchwałę, że Rawa ma być czystą rzeką, jednakże w tej materii nie poczyniono żadnych kroków. Stąd też postanowiłem dostać się do Rady Miasta, by tam skutecznie zawalczyć o godne warunki do życia, szczególnie mieszkających w pobliżu ścieku. W 1994 r zostałem wybrany do Rady Miasta z postulatem przykrycia Rawy. To pozwoliło mi podjąć skuteczną, popartą argumentami, walkę o przykrycie Rawy, jako ścieku zagrażającego zdrowiu i życiu ludzi. W momencie pojawienia się możliwości wsparcia środkami europejskimi, dzięki m.in. moim staraniom zgłoszony został odpowiedni wniosek o dotację na rozwiązanie całego problemu Rawy i oczyszczalni ścieków Klimzowiec. Dla zaakcentowania mojego udziału w całym przedsięwzięciu zostałem uhonorowany możliwością wbicia pierwszej łopaty w największej inwestycji dwóch miast: Chorzowa i Świętochłowic (co pokazano na zdjęciu). RAWA została ujęta w rury o średnicy 2,4 m (co pokazuję na zdjęciu). Zbliżając się do oczyszczalni Klimzowiec trzeba było ściek zamknąć w dwóch rurach (co pokazuję na fotografii zrobionej w okolicy ul. Trzynieckiej, w trakcie prac). Zakończenie całej inwestycji przykrycia Rawy odbyło się w sposób wielce uroczysty w 2010 r (patrz fotografia). Dla mnie osobiście było to wypełnieniem mojego zobowiązania wyborczego z 1994 r.

Święto Miasta

Jest czerwiec Roku Pańskiego 1257. Książę opolski Władysław kieruje się do Czeladzi w dostojnym gronie osób sprawujących w księstwie odpowiedzialne funkcje. W drodze z Opola przez Bytom zatrzymują się w okolicy Chorzowa (Starego), by rzucić okiem na wieś, odnośnie której w niedzielę 24 czerwca 1257 r., w dniu Św. Jana Chrzciciela, został wystawiony dokument zezwalający „braciom z domu miechowskiego” na lokację wsi Chorzów. Tak, z dużym prawdopodobieństwem opisać można początki Chorzowa.

Jest rok 1996, przygotowania do świętowania 740-lecia Chorzowa są w pełnym toku. To właśnie w tym czasie pada pytanie, która z dat historycznych miasta Chorzowa jest ważna dla żyjących „tu teraz” i co chcemy przekazać jako dziedzictwo młodemu pokoleniu. W rezultacie mojej inicjatywy uchwałodawczej, decyzją Rady Miasta stwierdzono, że jest data, która może łączyć wszystkich; jest nią 24 czerwca 1257 r. – data wydania przez księcia opolskiego Władysława dokumentu zezwalającego, Zakonowi Stróżów Świętego Grobu Jerozolimskiego, zwanych w Polsce Bożogrobcami, na lokację wsi Chorzów. Jest to pierwsza historycznie udokumentowana wzmianka o Chorzowie. Występując 28 listopada 1996 r. na sesji Rady Miasta wypowiedziałem te słowa:

Święto miasta powinno być hołdem złożonym naszym przodkom. Wystarczy odrobina wyobraźni, by ujrzeć ten przeciągający przez wieki orszak ludzi, którzy Chorzowem złączyli swe życie. (…)Zobaczymy w tym orszaku Górnoślązaków, Polaków, Niemców i Żydów. Zobaczymy też zakonników zwanych Bożogrobcami, jak i wreszcie zobaczymy siebie ze swoimi rodzinami, tworzących aktualną społeczność miasta.

Uważam, że czerwcowa data Święta Miasta jest syntezą historyczną całego chorzowskiego czasu i najpełniej oddaje pojmowanie tych wartości, które należy przenosić do przyszłości. Uznając doniosłość historyczną początków Chorzowa, już jako Wiceprezydent Miasta zainicjowałem w 2001 r. obchody Święta Miasta Chorzowa pod hasłem „Bożogrobcy w Chorzowie”, przy czym centralnym punktem była (i tak jest już każdego roku) Wielka Parada pod tym samym hasłem. W paradzie uczestniczą wszystkie szkoły, placówki kulturalne, stowarzyszenia, bractwa i instytucje. Dzień ten ma być okazją do przypomnienia bogatej historii i tradycji miasta. Dotychczas najbardziej okazałą była, trwająca trzy godziny, paradę zorganizowałem w 2007 r. z okazji 750-lecia Chorzowa. W paradzie tej wzięły udział m. in. delegacje sąsiednich miast.

Fotografie dokumentującą tę paradę przedstawiono w Galerii p.t. Wielka parada „Bożogrobcy w Chorzowie”.

Budowa pomnika W. Korfantego

Wojciech Korfanty był niekwestionowanym przywódcą ludu śląskiego. Stał się męczennikiem sprawy upodmiotowienia Górnego Śląska.

W Katowicach na placu Sejmu Śląskiego stoi POMNIK WOJCIECHA KORFANTEGO. Chciałbym się mylić ale wydaje mi się, że ogólnie brak jest świadomości, że pomnik ten postał w wyniku zaangażowania Związku Górnośląskiego, w tym również mojej skromnej osoby. Rada Miasta Katowice „zaskoczona” ulokowaniem naprzeciwko Urzędu Marszalkowskiego pomnika Piłsudzkiego zdołała jedynie (27.09.1993 r.) wskazać lokalizację przyszłego pomnika W. Korfantego na Placu Sejmu Śląskiego. Od tego momentu w sprawie wybudowania pomnika Korfantego nic się nie działo. Żaden większy lub mniejszy „patriota” się nie objawił. Były obawy, bo… przecież Korfanty to postać kontrowersyjna.

W dniu 27 lutego 1996 r. Zarząd Związku Górnośląskiego przyjął moją propozycję przystąpienia do działań organizacyjnych zmierzających do zbudowania Pomnika W. Korfantego w Katowicach. Po zaproszeniu przeze mnie ponad 110 prezydentów, burmistrzów i przewodniczących miast górnośląskich, w uzgodnieniu z Prezydentem Katowic doprowadziłem do powołania Społecznego Komitetu Budowy Pomnika W. Korfantego. Ze względu na przewidywane znaczne finansowanie budowy przez miasto Katowice, poprosiłem by Przewodniczącym Komitetu został Prezydent Henryk Dziewior, ja zaś zostałem Wiceprzewodniczącym Komitetu Budowy. Z ramienia tego Komitetu nadzorowałem cały przebieg budowy. W owym czasie byłem też członkiem Prezydium Sejmiku województwa katowickiego, gdzie też działałem na rzecz Budowu pomnika. W wyniku tych działań, Pomnik Wojciecha Korfantego w Katowicach, uroczyście odsłonięto w dniu 19 czerwca 1999 r.

Odsłonięcie Pomnika. W pierwszym rzędzie rodzina Korfantego. W drugim - delegacja Społecznego Komitetu (od lewej) J.Otte, H.Dziewior, A.Dawidowski.
Odsłonięcie Pomnika. W pierwszym rzędzie rodzina Korfantego. W drugim – delegacja Społecznego Komitetu (od lewej) J.Otte, H.Dziewior, A.Dawidowski.

Jeżeli teraz czytam z jaką ochotą, na sygnał Prezydenta Komorowskiego, cała śmietanka oficjeli z naszego województwa przystąpiła do Komitetu budowy pomnika w Warszawie, to przypomina mi się sytuacja całkiem inna. Gdy w 1966 r. jako Prezes Związku Górnośląskiego, inicjując tworzenie Komitetu Budowy Pomnika w Katowicach, również wystosowałem zaproszenia do najwyższych oficjeli województwa, poczynając od wojewody i… niestety oprócz zdawkowych życzeń spotkałem się z pełną obojętnością na sprawę realizacji pomnika Korfantego. Chcę też przypomnieć, że Kancelaria Prezydenta R P odmówiła przekazania dotacji na budowę Pomnika W. Korfantego, uzasadniając to przekazaniem środków do województw objętych powodzią.

Tak nawiasem mówiąc, gdyby środowisko Związku Górnośląskiego nie upomniało się o pamięć o Wojciechu Korfantym to byłby nielichy wstyd. Teraz kiedy tak liczne delegacje najwyższych szczebli składają pod pomnikiem Korfantego wieńce i kwiaty, kiedy odbywają się tu doniosłe uroczystości, to wydaje się, że w złym tonie byłoby zadanie pytanie o inicjatorów powstania tak znaczącego pomnika w Katowicach, powstałego tak niedawno, gdyż trzeba by było samemu (sobie) odpowiedzieć na pytanie: „dlaczego byłem obojętny wobec tej inicjatywy?”. Wyjście w owym czasie z inicjatywą budowy pomnika W. Korfantego wymagało odwagi, stąd też ci, którzy obecnie tak chętnie się pod pomnikiem afiszują wolą nie pytać kto był inicjatorem postawienia pomnika w Katowicach.

Wieża szybu kopalni „Prezydent”

Szyb „Prezydent” nocą
Szyb „Prezydent” nocą

Chorzów, który prawa miejskie otrzymał jako Królewska Huta, był miastem przemysłu ciężkiego słynącym z górnictwa, hutnictwa i chemii. Szczególnie górnictwo i hutnictwo ze swoimi typowymi elementami zabudowy kształtowały przez 200 lat panoramę miasta. Szczególną dominantą pionową w tej panoramie miasta były wieże górnicze stawiane nad szybami. Takich wież w Chorzowie było kilkanaście. Stanowiły one zawsze szczególny rodzaj znaku identyfikującego przestrzeń oraz stanowiły stygmat miejsca pracy. Obecnie w Chorzowie pozostały tylko dwie nadszybowe. Jedną z nich jest wieża dawnego szybu „Prezydent”, która posiada bardzo ciekawą sylwetkę, unikatową konstrukcję i stanowi przykład nowoczesnej myśli inżynieryjnej. Wybudowana została w 1933 r. i zlokalizowana jest przy ul. Kościuszki.

Od 1966 roku nie pełni swojej funkcji, gdyż szyb został zasypany. Stanowi jednak bardzo istotny element w krajobrazie Chorzowa, będąc pozostałością a zarazem świadkiem dawnej wielkoprzemysłowej historii miasta. W wyniku likwidacji kopalń wieża stała się własnością prywatną i popadała w ruinę. Jako wiceprezydent mający w swoim zakresie ochronę dziedzictwa materialnego usilnie dążyłem do przejęcia wieży przez miasto i otoczenia jej ochroną. W 2008 r. obiekt stał się własnością miasta, został wpisany na listę zabytków i poddany gruntownej konserwacji. W dniu 11 czerwca 2010 r., trakcie obchodów Święta Miasta, zainaugurowano iluminację wieży wyciągowej. Wieża usytuowana na coraz ładniej uporządkowanych terenach zwanych „Sztygarką”, stanowi teraz ozdobę miasta.

Dr inż.arch. Henryk Mercik-konserwator tak wypowiedział się o inicjatorach odrestaurowania wieży(Sztajgerowy Cajtung 27.06.2014 r.):

Konkretne rozwiązania i decyzje mają trzech ojców i wypada ich tu wymienić: to ówczesny Wiceprezydent Miasta dr hab. inż. Joachim Otte, moja skromna osoba oraz Stowarzyszenie SZTYG.art, które aplikowało o środki unijne. To znakomity przykład jak samorząd i organizacje pozarządowe mogą razem działać na rzecz zabytków poprzemysłowych i spełniać tkwiące w nas marzenia.

Uniwersytet III Wieku

Celem działania uniwersytetów trzeciego wieku jest realizacja idei doskonalenia się przez całe życie. Uniwersytet tego typu umożliwia dokształcanie i rozwój zainteresowań wszystkim osobom w średnim i starszym wieku, nieczynnym zawodowo, niezależnie od wieku i dotychczasowego wykształcenia.

Na sesji Rady Miasta w dniu 23 lutego 2006 r. przedstawiłem projekt uchwały w sprawie powołania Górnośląskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Chorzowie. Przekonałem radnych, że dla naszego Uniwersytetu Trzeciego Wieku najlepszym rozwiązaniem jest umiejscowienie go w strukturze Centrum Kształcenia Ustawicznego Ekonomistów przy ul. Urbanowicza 2. Intrygował przymiotnik „Górnośląski” w nazwie. Otóż przy tworzeniu GUTW założono, że będzie można wykorzystać zaplecze naukowe pięciu chorzowskich szkół wyższych również na rzecz mieszkańców sąsiednich miast.

Jako inicjator powołania Górnośląskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku mam olbrzymią satysfakcję z tego, że w Chorzowie Uniwersytet Trzeciego Wieku w pełni się sprawdził i to od pierwszego semestru. Należy podkreślić, że powstał on na wyraźne zapotrzebowanie starszych mieszkańców i w naturalny sposób dopełnił system edukacji w Chorzowie. Idea doskonalenia się i kształcenia przez całe życie powiązana ze zmieniającą się strukturą wiekową mieszkańców naszego miasta, stanowi zasadniczą przesłankę niezbędności istnienia w Chorzowie takiej placówki kształcenia ustawicznego. Od początku działania GUTW-u dążyłem do tego, również jako Przewodniczący Rady Programowej, by nasz „Uniwersytet” był bardzo atrakcyjny dla słuchaczy – studentów, którzy z pewnością mają prawo aktualizować swoją wiedzę, aktywnie uczestniczyć w życiu społecznym, zachować i zwiększać sprawność intelektualną, psychiczną i fizyczną oraz rozwijać więzy towarzyskie. To wszystko, przy współpracy z Radą słuchaczy w dużej mierze udało się zrealizować. Dużą inwencję w prowadzeniu uniwersytetu okazali dyrektorowi CKUE mgr Jarosław Kowalcze oraz wicedyrektor mgr Urszula Chmielewska.

Chorzowski Festiwal Nauki

W latach 1998-2010 jako Wiceprezydent Miasta odpowiedzialny m in. za edukację na różne sposoby starałem się tworzyć dobry klimat wokół szeroko rozumianej edukacji. Wzorem wielu dużych miast zainicjowałem w 2009 r. i jako szef Komitetu Organizacyjnego doprowadziłem do realizacji projektu pt. „I CHORZOWSKI FESTIWAL NAUKI”. Pierwszy Festiwal odbywał się w dniach 4-7 marca i był jednym wielkim świętem nauki. Wzięło w nim udział kilka tysięcy młodych ludzi. Jako wykładowcy wystąpili czołowi profesorowie naszych śląskich uczelni. Oto przykłady wykładów: prof. Janusz Janeczek „Atomowe dylematy”, prof. Marek Grad „Trzęsienia ziemi, tsunami i dryf kontynentów”, dr Michał Gramatyka „Informatyka w służbie kryminalistyki”, dr Andrzej Siemko „Wyzwania wielkiego zderzacza hadronów”, prof. Tadeusz Chmielniak „Technologie energetyczne – nowe horyzonty”, prof. Jerzy Buzek „Strategia ekoenergetyczna Polski w świetle strategii Unii Europejskiej”, dr Andrzej Boczarowski „Siedem milionów lat ewolucji człowieka”, prof. Tadeusz Sławek „Skąd się wziął Rock’n’roll?”.

II Chorzowski Festiwal Nauki był już wydarzeniem regionalnym. Został objęty patronatem Uniwersytetu Śląskiego, Wydziału Inżynierii Środowiska i Energetyki Politechniki Śląskiej, Górnośląskiej Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości, Wyższej Szkoły Bankowej oraz Wyższej Szkoły Informatyczno-Medycznej. Broszura z programem liczyła 48 stron. W ramach Festiwalu Nauki w dniach 8-13 marca 2010 r. odbyło się 37 wykładów plenarnych, 32 wykłady prezentowane w szkołach wyższych i ponadgimnazjalnych, 76 warsztatów, 7 konferencji, 2 koncerty, 1 spektakl, 8 wycieczek, 2 prezentacje firm, 10 konkursów o zasięgu regionalnym i 18 konkursów o zasięgu miejskim.

Zasadniczym celem festiwalu była promocja wśród mieszkańców Chorzowa i innych miast naszego regionu najważniejszych osiągnięć naukowych, technicznych, a także rozbudzenie zainteresowań edukacyjnych i naukowych. Adresatami tego przedsięwzięcia byli uczniowie szkół podstawowych, gimnazjalnych, średnich, studenci oraz wszystkie osoby zainteresowane naukami przyrodniczymi, ścisłymi czy humanistycznymi. Młodzież pragnąca studiować w uczelniach naszego miasta i regionu mogła poznać warsztat pracy naukowców, co pozwalało wyrobić w nich przekonanie, iż nauka stanowi integralną część rozwoju kulturowego i cywilizacyjnego każdego człowieka. Podczas kilkudniowej imprezy każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Organizacja tego festiwalu miała związek z tym, że Chorzów stał się silnym ośrodkiem edukacyjnym i coraz bardziej znaczącym miastem akademickim. W Chorzowie funkcjonuje pięć uczelni wyższych z wydziałami Uniwersytetu Śląskiego na czele. Chcąc sprostać konkurencji innych miast, innych regionów, musimy śmiało stawiać na edukację i naukę. Organizując festiwale nauki usilnie dążyłem do wypełnienia treścią hasła „CHORZÓW MIASTEM KREATYWNYM”.

Nagrody w dziedzinie kultury

Obejmując w 1998 r. urząd Wiceprezydenta Miasta ds. społecznych, postanowiłem podnieść rangę Nagród Prezydenta w dziedzinie Kultury poprzez wręczanie bardzo pięknej statuetki , będącej miniaturką pomnika „Chłopca z łabędziem”, sławnego rzeźbiarza król-huckiego Teodora Kalide oraz powołać do Komisji typującej do nagrody, osób o uznanym już dorobku. Jednocześnie zainicjowałem organizowanie uroczystości Inauguracji Roku Kulturalnego w Chorzowie, w prestiżowym miejscu, a mianowicie w Teatrze Rozrywki jako swego rodzaju „Gali” w trakcie której fetuje się laureatów nagród w dziedzinie osiągnięć artystycznych i w kategorii upowszechniania kultury. Galę tę, odbywającą się w październiku, zwykle uświetniały występy gwiazd muzyki i rozrywki. Prezentuję kilka fotografii z Gali wręczenia Nagród Prezydenta Miasta w dziedzinie kultury.

Biuro Porad Obywatelskich

Po objęciu stanowiska Wiceprezydenta Chorzowa ds. społecznych zorientowałem się, że jedną z dużych uciążliwości dla prostych i często niewykształconych mieszkańców była (i w dalszym ciągu jest) nieumiejętność znalezienia się we współczesnym świecie, obudowanym różnymi, często sprzecznymi, uregulowaniami prawnymi. Żal było patrzeć na zagubienie tych ludzi, w pewnym sensie ich wykluczenie. Stąd też z największym zainteresowaniem zbierałem informacje o możliwościach stworzenia takiego BIURA PORAD OBYWATELSKICH, które świadczyłoby bezpłatne porady prawne. Pomysł konkretyzował się w 2003 r. Zabezpieczenie środków finansowych na to zadanie dokonano w budżecie miasta. Trudniejszym zadaniem było przygotowanie odpowiednio położonego lokalu. Ostatecznie, przy współpracy z PGM, wytypowano do tych działań lokal znajdujący się przy ul. Dworcowej 3/3 w Chorzowie, a więc lokal znajdujący się w centrum na szlaku pomiędzy Sądem Rejonowym i Urzędem Miasta. W wyniku konkursu, zadanie to zostało zlecone Chorzowskiemu Stowarzyszeniu Pomocy „SERCE”. Przyjęliśmy, że Biuro Porad Obywatelskich ma w pierwszym rzędzie służyć pełną informacją dotyczącą przysługujących praw i możliwości uzyskania wsparcia w konkretnej kryzysowej sytuacji i ma udzielać w miarę kompetentnych porad jak rozwiązać problem przedstawiany przez mieszkańca. Jako naczelne zasady doradzania przyjęliśmy: bezpłatność, bezstronność, niezależność, otwartość, poufność, rzetelność, samodzielność klienta. Otwarte w 2004 r. biuro było drugim w naszym województwie. Od początku nie nadążało przyjmować mieszkańców. Działało przez niecałych osiem lat, do pierwszego kwartału 2011r. W tym czasie przyjęło 13 633 interesantów. W rozbiciu problemowym porady dotyczyły: -spraw rodziny 21,7%, -spraw majątkowych 19%, -pracy i bezrobocia 18,4%, -spraw mieszkaniowych 15.4%, -ubezpieczeń społecznych 8.3%, -wymiaru sprawiedliwości 5.4%, -spraw na styku obywatel-urząd 1.8%, -zdrowia 1.7%, -pomocy społecznej 1.1%, niepełnosprawności 0.6%, -inne sprawy 6.5%.